copyright © https://sztukater.pl/
Dążenie do odzyskania niepodległości, a także przemian kulturowych i społecznych w danym kraju nie musi być tylko i wyłącznie na arenie politycznej. Jedną z dziedzin życia, w której takie działania możemy zaobserwować jest obcowanie z szeroko pojmowaną literaturą dostępną nie tylko w książkach, ale też i w teatrze oraz przy okazji różnych odczytów. Niemniej aby była ona pomocna, to musi znaleźć się też i doskonały twórca mogący swym piórem zdziałać cuda porywając za sobą rzeszę czytelników.
Treść
Numer tego czasopisma został poświęcony Williamowi Butlerowi Yeatsowi. Mamy możliwość zapoznania się z literaturą tegoż autora, jak i z pracami dotyczącymi jego życia. Ponadto otrzymujemy też wiele ciekawych utworów nawiązujących w pewien sposób do głównego tematu tego tomu, o czym nieco napiszę poniżej. Ponadto znajdziemy w nim interesujące obrazy Arkadiusza Polewki, wspaniały komiks Jarosława Kozłowskiego oraz wyśmienite rozważania na temat współczesnej opery ze szczególnym uwzględnieniem Langa i Sariaaho w wykonaniu Tadeusza Hnata. Kolejno możemy zapoznać się z krytyką literacką: Elżbiety Juszczak, Jarosława Jakubowskiego, Piotra Wiktora Lorkowskiego, Małgorzaty Południak, Macieja Kowalskiego Anny Łozowskiej-Patynowskiej i Beaty Patrycji Klary-Stachowiak, z których z pewnością skorzystam przy wyborze dobrych lektur. Jak zawsze na koniec mamy możliwość obcowania z ciekawymi felietonami: Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, wspomnianej już Małgorzaty Południak, Pawła Nowakowskiego, ADL-a, Izabeli Fietkiewicz-Paszek i Edwarda Balcerzana.
„*** (Kto zaopiekuje się łódką moich dłoni?…)” — Hubert Czarnocki
Wiersz porusza coraz częstszy problem naszych czasów, a mianowicie samotność. Cóż z tego, że otaczają nas ludzie, często w sieci, skoro nie ma w nich osoby, która żywiłaby do nas jakieś uczucia. Bohater utworu chciałby się z tego stanu wyrwać i można by nawet rzec rozpaczliwie poszukuje ratunku. Każdy kto posiada jakiekolwiek wnętrze emocjonalne zrobiłby tak samo.
„William Butler Yeats. Poeta niepochwytny” — Wit Pietrzak
W tym przypadku otrzymujemy dość skrócony obraz życia, a może bardziej twórczości Williama Butlera Yeatsa. Autor tegoż tekstu zdecydował się skupić przede wszystkim na przemianie twórczości wyżej wspomnianego poety. Decyzja była słuszna, gdyż może naprowadzić czytelnika na powody, dla których Yeats jest uważany za jednego z najważniejszych twórców irlandzkojęzycznych, a także anglojęzycznych, który to jest wzorcem do naśladowania w obecnych czasach. Biografia ta jest doskonałym wstępem dla osób niekoniecznie zafascynowanych lub w ogóle znających Yeatsa w tym numerze czasopisma jemu poświęconym.
„Zazdrość Emer” — William Butler Yeats
Autor w swym utworze nawiązuje do mitologii irlandzkiej i ukazuje obraz kobiety czuwającej przy odchodzącym mężu. Pragnie ona, by jeszcze kiedyś poczuł do niej dawne uczucia, które w obecnych latach kierował do swych licznych kochanek. Taka nadzieja występuje dosyć często u zdradzanych osób, które nie potrafią tak samo postępować, jak drugie ich połówki lub miłość jest tak wielka, że nie chcą ich zostawić. Uczucia mają dużą moc, ale nie zawsze są odpowiednio ulokowane, a uwolnienie się od nich bywa całkiem niemożliwe. Zazdrość wobec pojawiającej się młodszej kochanki głównego bohatera i nawet nakłanianie jej, by próbowała przywołać jej męża poprzez miłosne wyznania jest czymś normalnym u takiej osoby, mamiącej się pragnieniami, o tym jak jeszcze wszystko się ułoży, jeśli ukochany przeżyje.
„Czuł się w obowiązku budować na tym co jest” — wywiad Karola Samsela z Krzysztofem Fordońskim o Williamie Butlerze Yeatsie
Podczas tej rozmowy możemy dowiedzieć się jaki naprawdę był William Butler Yeats, co nim kierowało, jakie wyznawał zasady i jaki wywarł wpływ na samych Irlandczyków. Poruszony został także aspekt braku powiązania z Polską, a przede wszystkim przyczyny tegoż faktu. Te i inne wątki z jego życia, o których mowa w tym wywiadzie są zdecydowanie pomocne w poznawaniu tego poety i mogą wyjaśnić przyczyny jego postępowania, bowiem podążał swoją własną ścieżką, a środowisko nie zawsze miało wpływ na jego przemyślenia, przez co był dosyć wyróżniający się na tle innych twórców.
„Yeats albo magia sztuki potrzebna od zaraz” — Izabela Pajdała
Autorka zwraca uwagę na zagrożenie wynikające z odchodzenia od czytania literatury pięknej. Coraz mniej ludzi sięga po poezję, przestajemy posługiwać się metaforami, symbolami, a nasze myślenie staje się przeciętne. Wolimy mamić nasze umysły prostymi w odbiorze obrazami, bo tak jest dla wielu łatwiej, a najgorsze jest to, że jesteśmy manipulowani przez osoby zarządzające państwem, gdyż to dzięki braku wsparcia konkretnych włodarzy mamy łatwy dostęp do różnorakich twórczości o najniższym poziomie intelektualnym i/lub kulturalnym, a te naprawdę ważne spychane są na margines. Takie działania nie wróżą nic dobrego i dlatego należy zawrócić z tej drogi, a przede wszystkim zacząć się prawdziwie rozwijać.
„Dlaczego Yeats?” — Piotr Zemanek
W tym przypadku autor zdecydował się opisać życie Williama Butlera Yeatsa za pomocą podwojonego oktostychu. Wcześniej za bardzo nie interesował się jego twórczością, ale dzięki namowie Karola Samsela przypatrzył się mu bliżej i okazało się, że w pewien sposób Yeats jest mu bliski. W sześciu swych utworach pięknie przybliża nam początki kariery tego poety, jego miłość, a także odchodzenie. Nasuwają one myśl, że wszystko to, co wydarzyło się w życiu tego Yeatsa ukształtowało go takim, jakim był. Możliwym jest to, że jeśli jego uczucia zakończyłyby się związkiem z Maud, a nie rozstaniem, to dziś nikt nie wspominałby go, jako wartościowego pisarza odnoszącego w swym życiu literackie sukcesy.
„Cathleen, córka Houlihana” — William Butler Yeats
Główny bohater dał się zmanipulować pewnej postaci i wyruszył na wojnę skąd nie każdy wraca, a kolejnego dnia miał brać ślub. Wszyscy się cieszyli, że wszystko się wspaniałomyślnie układa, bowiem młodzi mieli połączyć majątki wzbogacając rodzinę. Wszystko to pokazuje jak ulotne potrafi być szczęście i jak niewiele trzeba, by je stracić. W rzeczywistości też różni ludzie ulegają czyimś wpływom, a potem kończą marnie w biedzie i bólu. Zawsze trzeba być rozważnym i nie ufać nie znanym nam osobom.
„Yeats i dramaty na czas wojny” — Michał Lachman
W tekście znajdziemy szczegółowe recenzje dwóch wyżej wspomnianych dzieł Yeatsa oraz wzmianki dotyczące wielu innych. Autor rozkłada utwory te na czynniki pierwsze ukazując głębię i powiązania miedzy ludnością, polityką, historią i uczuciami. Obraz ten sugeruje z jakim wielkim twórcą mamy do czynienia dzięki złożoności tekstu i nacechowania go symbolami związanymi z bohaterami mitologicznymi. Ponadto dowiadujemy się, że Yeats w swej późniejszej twórczości w pewien sposób przewidział wybuch II Wojny Światowej, co jeszcze bardziej udowadnia jego trzeźwość w osądach i pokaźną inteligencję.
„Yeats potrzebuje nie tylko sprawnych komentarzy” — wywiad Karola Samsela z Krzysztofem Puławskim o Williamie Butlerze Yeatsie
W rozmowie tej Krzysztof Puławski udowadnia tezę, iż Yeats potrzebuje nie tylko komentarzy, recenzji, opinii do swych dzieł. Jego zdaniem zasadniczo należałoby najpierw stworzyć odpowiednie tłumaczenie tych tekstów. Otóż najczęściej możemy spotkać przełożoną dobrze treść, ale brakuje przy tym odpowiedniego akcentu, zrozumienia tamtych czasów i sposobu myślenia, a nawet trudno znaleźć pasującą rodzimą muzykę niezbędną do utworów, w których w oryginale się pojawia. W przypadku zaistnienia tych i innych niuansów wtedy dopiero możemy rozpatrywać przydatność dla nas twórczości Yeatsa, bowiem prawdziwie zrozumiemy głębię uczuć oraz myśli tego twórcy.
„Wiersze Williama Butlera Yeatsa i trzy modele krytyki przekładu (nie licząc czwartego)” — Krzysztof Puławski
Krzysztof Puławski w tym przypadku przedstawił modele krytyki przekładu odnoszące się przede wszystkim do poezji Yeatsa. Na początku możemy zapoznać się z ogólną teorią ułatwiającą zrozumienie różnic pomiędzy oceną prozy a poezji, a następnie przechodzimy już do właściwego tematu. Podejście zaprezentowane przez autora ułatwia pracę nie tylko krytykom, ale także tłumaczom wskazując, co należy robić by konkretnych błędów nie popełniać. W każdej propozycji są jakieś dostrzegalne minusy, dlatego można zaczerpnąć z kilku różne elementy lub wybrać ten, który będzie najbardziej odpowiedni do tego, co chcemy osiągnąć.
„W kręgu mitów irlandzkich i polskich. Księżniczka Kasia Williama Butlera Yeatsa i Wanda Cypriana Norwida” — Aleksandra Rajkowska
Autorka zdecydowała się przedstawić analogię pomiędzy twórczością Yeatsa i Norwida. W obu zaprezentowanych utworach można doszukać się bohaterskich czynów względem biednego społeczeństwa. Pojawia się również nieszczęśliwa miłość, a także wątek religijny. Przeciwnicy poglądu, w którym mówi się, iż Irlandia lub Yeats ma niewiele wspólnego z Polską, dzięki tej analizie otrzymują dowód na to, że niekoniecznie mogą mieć w 100% rację. Oczywiście różnice pewnie występują, ale nie aż takie żeby po niego nie sięgać lub traktować go jak egzotykę.
„To wszystko gra, i ta gra jest ironiczna” — wywiad Karola Samsela z Adamem Pomorskim o Williamie Butlerze Yeatsie
Rozmowa ta dostarcza nam dowodów na to, czym kierował się Yeats w swej twórczości oraz jakie poglądy, a także literatura wywarły na niego wpływ. Ponadto możemy zrozumieć stosowanie przez niego ironii, która bynajmniej nie miała charakteru kpiarskiego. Pytania i odpowiedzi zawarte w tym wywiadzie pokazują z jak wielkim myślicielem mamy do czynienia, czego dowodem są zainteresowania zagraniczne, a także protestowanie przeciw skrajnym rządom religijnym w Irlandii.
„Yeats i filmowa antyutopia” — Damian Romaniak
W filmie „Equilibrum” Kurta Wimmera został zaprezentowany obraz postapokaliptyczny, w którym ludzie po III Wojnie Światowej mają zakaz odczuwania i korzystania z dawnych dzieł. Na skutek niedopatrzenia jeden z bohaterów zdobywa książkę Yeatsa z jego poezją i to dzięki niej nastąpi odrodzenie. Sytuacja ta ukazuje jak wielką wartość i siłę stanowi twórczość tego autora, co w rzeczywistości z pewnością znalazłoby odzwierciedlenie.
„Bar w Manili”; „Bogacze”; „W raju”; „Po przebudzeniu” — Zygmunt Frankel
W moim odczuciu w wierszach tych możemy dostrzec dezaprobatę dotyczącą nierówności między ludźmi na świecie, a także lęk przed tym, że inni czyhają na nasze szczęście. Ponadto dostrzegamy strach przed odejściem i tym, co może być po drugiej stronie, zwłaszcza jeśli znajdziemy się tam wraz z tymi, co nas wykorzystywali lub prześladowali. Pojawia się również zmęczenie obecnym stanem rzeczy, gdyż widać, iż czas upływa, a rzadko kiedy przychodzi nam coś dobrego, co poprawiłoby nasz stan ducha.
„Kawaler Gluck. Wspomnienie z roku 1809” — Ernest Teodor Amadeusz Hoffmann
Główny bohater przypadkowo spotyka na swej drodze tajemniczego mężczyznę, z którym wchodzi w rozmowę na temat związany z muzyką klasyczną. Zachowuje się on dość dziwnie, a na koniec przedstawia się tym samym zaskakując go. Utwór kieruje nas w rozmyślania na temat adaptacji różnych utworów, które w danym wykonaniu zamiast porywać za serca wywołują mówiąc delikatnie mieszane uczucia. Można też z tego wysnuć wniosek, że nie każdy powinien pod wpływem czyjejś namowy lub chwilowego trendu brać się za rzeczy, o których nie ma bladego pojęcia, zwłaszcza jeśli nie potrafi wczuć się w dane dzieło.
„Monolog brzuchomówcy” — Antoni Winch
W tym przypadku otrzymujemy sztukę teatralną, w której jest kilka kukiełek oraz ich stwórca. Główny bohater jest zrozpaczony, bowiem kiedyś odrzucił swoją miłość na rzecz pracy. Nieszczęście i ból skłaniają go nawet do zachowań suicydalnych. W rzeczywistości bardzo wielu z nas staje przed takim dylematem, woli wybrać pasję lub zajęcia zarobkowe, aniżeli to prawdziwe szczęście. Później nie zawsze się da wrócić na tę właściwą drogę, tak jak to było w przypadku tegoż mężczyzny, dlatego powinniśmy się dobrze zastanowić zanim podejmiemy się konkretnego działania.
„*** (pogrzeb martwej rzeki…)”; „zbawienie”; „bardo”; „*** (od drzwi do drzwi wyrodny syn…)” — Wojciech Brzoska
Z tychże wierszy można wysnuć wniosek, iż człowiek przegrywa życie, które pozornie pełne uciech jest w rzeczywistości szare, marne i smutne. Niestety po drugiej stronie też prawdopodobnie nie czekają na niego jakieś rewelacje. W zasadzie można by myśleć, że piekło jest już teraz na Ziemi, bo codzienne obowiązki, rozterki i bóle, przy tak rzadko spotykanych radosnych chwilach są chyba swoistym dowodem na to, iż wcale nie jest to dobry świat, ani przyjazny dla każdej istoty.
„Dementi”; „Rezonans”; „Wzywamy karetkę”; „Rzeka” — Szymon Kantorski
W moim odczuciu wiersze te nie wróżą nic dobrego. Na koniec naszego życia możemy być zdani na łaskę innych osób i nie zawsze możemy dobrze trafić. Wtedy nie powinniśmy mieć zbyt wielu wymagań. Należy cieszyć się każdym kolejnym dniem oraz zwykłymi drobnostkami. Przedstawiona przyszłość pokazuje nam kruchość życia, a wizja ta może być przestrogą dla tych, którzy zapominają o szczęściu rodzinnym.
„Sandpaper (fragmenty)” — Victor Ficnerski
Zdaniem autora uleganie czyjemuś wpływowi może w określonych warunkach mieć katastrofalne efekty. Jeżeli czujemy, iż dany związek pcha nas w przepaść albo widzimy, iż zaburza nasz codzienny rytm i pozbawia nas możliwość na odpowiedni dla nas rozwój, to raczej powinniśmy wtedy przemyśleć to wszystko i pójść za głosem rozumu, ale i serca. Czasem zerwanie przynosi więcej korzyści, niż tego bólu. Kolejnym wydarzeniem zmieniającym bieg historii bohatera (pisarza) był wybuch wojny na Ukrainie, który zwiastował dla wszystkich szybki koniec, ale szczęśliwie tak się nie stało, a pozytywnym wpływem tego wszystkiego, było jednoczenie się ludzi otwierające pole do popisu na tle literackim.
„@Całopalenie #Transakcje” — Jakub Michał Pawłowski
Przejmujący chłód występujący u bohaterki można rozumieć na kilka sposobów, ale dla mnie najbardziej mi bliskim jest ten dotyczący jej wnętrza. Kobieta próbowała wzniecić w sobie uczucia i to na kilka różnych sposobów, ale niestety nic z tego nie wyszło. Trudno jej było z tym żyć, aż w końcu dokonała czynu ostatecznego. W rzeczywistości ile osób boryka się z takim problemem, tyle że przeważnie nie mają o tym żadnej świadomości. Trudno wtedy szukać ratunku, choć być może w dzisiejszych czasach są jakieś terapie odblokowujące serce.
„2 opowiadania: Mariusz, Kwiecień” — Rafał Andrusiewicz
W pierwszym opowiadaniu otrzymujemy wizerunek mężczyzny, który przez większość życia nie miał własnego zdania. Nawet wtedy gdy został nonkonformistą to pod wpływem zapotrzebowania społecznego. Wygodniej mu było działać wedle życzenia innych, w tym swej partnerki. Taka postawa w większym lub mniejszym stopniu dotyczy wielu osób, które nie przeciwstawiają się uciskowi, bo tak zdrowiej i łatwiej, a to wcale nie jest dobre dla nich, ani dla ludzi z ich otoczenia. W drugim opowiadaniu autor skupił się na niewyobrażalnej stagnacji zaistniałej w życiu bohatera. U każdego człowieka może pojawić się taki stan, gdzie nie wiadomo, co będzie dalej, zwłaszcza jeśli popadliśmy w wyczerpanie emocjonalne i już nam na niczym nie zależy. Musimy znaleźć wtedy bodziec, który nas porwie i rzuci na właściwe tory.
„Osiedle Bratek” — Jarema Piekutowski
Świat, który niegdyś nas cieszył za sprawą życia w jedności, beztroskiej zabawy i ogólnego piękna obecnie przeminął. Niektórzy wychodzą z inicjatywami odbudowy, ale jest to rzadkie i nie zawsze skuteczne. To wszystko upadło wraz z rozwojem mediów wszelakiego rodzaju, co znacząco wpłynęło na rozwój znieczulicy społecznej oraz zerwanie kontaktów międzyludzkich. Taki stan rzeczy obserwujemy już od kilkunastu lat i raczej się to nie zmieni. Dodatkowym minusem takiej sytuacji jest to, że ciągły rozwój cywilizacji przyspiesza cofanie się intelektualne ludzi.
„Effi i ja” — Elżbieta Juszczak
Autorka zdecydowała się przedstawić różnice kulturowe i architektoniczne pomiędzy Pomorzem, a resztą Polski. Wszystkie te spostrzeżenia dają podwaliny pod inny temat jakim jest ogłaszanie przez część społeczeństwa jakoby Niemcy były tylko naszym wrogiem i nie były nam do niczego potrzebne. Oczywiście zalety w postaci budynków po nich pozostawionych w naszym kraju, czy też wartościowe dzieła przez nich stworzone, a przede wszystkim obecne interesy w tym polityczne przemawiają za tym, że nie powinniśmy się od nich odwracać. Natomiast nie można też przesadzać w drugą stronę i próbować zmieniać pod nich lekcji historii na bardziej europejskie, gdyż moim zdaniem i tak za wiele uczymy się o rzeczach kompletnie dla nas nieistotnych związanych z innymi krajami. W moim odczuciu poruszanie w szkole tematów związanych chociażby z Niemcami powinno być po zapoznaniu się z rodzimą historią i kulturą i/lub w przypadkach, gdy w danej miejscowości państwo to lub jego przedstawiciele odniosły większy wpływ na jego rozwój w dowolnej dziedzinie.
Podsumowanie
Przy kolejnym spotkaniu z tym czasopismem uległem zaskoczeniu, bowiem jest on poświęcony sławnemu autorowi Williamowi Butlerowi Yeatsowi, który jak się okazuje jest mało znany w Polsce. Dzięki temu numerowi miałem okazję w ogóle go poznać, a przy okazji zrozumieć czym się kierował i dlaczego był/jest tak wartościowy. Moim zdaniem w jakimś stopniu powinniśmy uczyć się o nim w szkole średniej, gdyż był to nie tylko utalentowany pisarz i poeta, ale także myśliciel, a nawet wizjoner rozumiejący konkretne zależności występujące w polityce i społeczeństwie. W tym przypadku większość utworów jest przystępna w odbiorze, ale to może być tylko subiektywna ocena, gdyż w ostatnim czasie dość często czytam literaturą poważną i być może to ma wpływ na odbiór tego czasopisma. Obraz na okładce dzięki swej złożoności nawiązuje do twórczości i życia Yeatsa. Gorąco polecam ten numer wszystkim zainteresowanym Williamem Butlerem Yeatsem, a także tym poszukającym twórców skupiających się na dawnych wierzeniach opartych na aktualnych problemach dnia codziennego. Ponadto pozycja przypadnie do gustu osobom interesującym się trendami literatury pięknej.
Grzechu Czyta